Danuta Konwicka(1930-1999)
Na początku próbowałam trochę rysować do „Szpilek”, do „Kocyndra”, „Muchy” i zapisałam się na Akademię. Już w czasie studiów nawiązałam współpracę ze „Świerszczykiem” i zaczęłam dla nich rysować. W końcu zrobiłam dyplom w pracowni Kulisiewicza. To była grafika artystyczna, a ja postanowiłam ilustrować książeczki dla dzieci, bowiem na trzecim roku studiów urodziłam Marysię i bynajmniej nie było mi łatwo. Żeby nakarmić córkę musiałam z Akademii biegać do domu i wracać na wykłady. Wydawało mi się, że łatwiej będzie prowadzić dom i wychowywać dziecko biorąc prace zlecone. Musiałam jakoś pogodzić jedno z drugim.
Danuta Konwicka,fot. ze zbiorów Muzeum Karykatury
Danuta Konwicka
„Na początku próbowałam trochę rysować do „Szpilek”, do „Kocyndra”, „Muchy” i zapisałam się na Akademię. Już w czasie studiów nawiązałam współpracę ze „Świerszczykiem” i zaczęłam dla nich rysować. W końcu zrobiłam dyplom w pracowni Kulisiewicza. To była grafika artystyczna, a ja postanowiłam ilustrować książeczki dla dzieci, bowiem na trzecim roku studiów urodziłam Marysię i bynajmniej nie było mi łatwo. Żeby nakarmić córkę musiałam z Akademii biegać do domu i wracać na wykłady. Wydawało mi się, że łatwiej będzie prowadzić dom i wychowywać dziecko biorąc prace zlecone. Musiałam jakoś pogodzić jedno z drugim” [1].
Słowa te wypowiedziała wiosną 1999 roku – na kilka miesięcy przed śmiercią – graficzka i ilustratorka Danuta Konwicka, która dziś kojarzona jest głównie z ilustracją dla dzieci. Fakt ten nie powinien zaskakiwać, gdyż jej dorobek w tym zakresie jest imponujący. Choć rysunek satyryczny i karykatura stanowiły w jej twórczości jedynie epizod – trwający co prawda kilka lat – warto podkreślić, że to właśnie dzięki nim zaistniała jako artystka w świadomości odbiorców ówczesnej prasy ilustrowanej, a szerzej, grafiki użytkowej.
Debiut rysowniczy Danuty Konwickiej, wówczas jeszcze Lenicy, przypadł na początek grudnia 1945 roku. W tym czasie w katowickim „Kocyndrze”, w piątym numerze pisma, opublikowano dwie niewielkie kompozycje sygnowane znakiem złożonym z litery „o” i przecinającej ją po prawej stronie krótkiej, falującej kreski. Nad rysunkami redakcja zamieściła informację wskazującą autora prac – osobę ukrywającą się pod pseudonimem Gamma [2].
Pierwsza z opublikowanych prac była humorystycznym żartem skierowanym przeciwko osobom niedbającym o higienę, druga natomiast przedstawiała dyskutujące ze sobą atomy, ukazane przez Gammę jako przesadnie szczupłe postaci, których wygląd przywodził na myśl uproszczone sylwetki ludzi pojawiających się w rysunkach dziecięcych. Obie prace – pod względem formalnym zupełnie odmienne, jedna obfitująca w szczegóły, druga maksymalnie uproszczona i syntetyczna – mogły sugerować, że wyszły spod ręki dwóch różnych rysowników.
W kolejnych numerach tygodnika regularnie zaczęły pojawiać się następne rysunki z wpisaną w kompozycję sygnaturą. Po pewnym czasie, dokładnie w czternastym numerze, redakcja zdecydowała się ujawnić tożsamość tajemniczego współpracownika, którym okazała się mająca wówczas piętnaście lat Danuta Lenicówna.
Pomimo młodego wieku nie oszczędzano początkującej rysowniczki, której – poza lżejszym repertuarem społeczno-obyczajowym – przydzielano również rysunki o tematyce politycznej, komentujące dynamicznie zmieniającą się sytuację międzynarodową po II wojnie światowej. Choć współpraca Danuty z „Kocyndrem” miała charakter okazjonalny, warto wspomnieć, że była ona drugą – obok Danuty Staszewskiej (wówczas występującej pod nazwiskiem Anna Żebrowska) – rysowniczką tego pisma. Nieco później w tygodniku zaczął również publikować swoje prace starszy brat Lenicówny, późniejszy wybitny grafik i twórca plakatów, Jan Lenica.
Współpraca Konwickiej z kolejnymi czasopismami satyrycznymi – „Muchą” i „Szpilkami” – również miała charakter okazjonalny. Jej oszczędne pod względem formalnym kompozycje – początkowo rysowane piórkiem, cienką, precyzyjnie prowadzoną linią – z czasem ewoluowały i stały się bardziej graficzne oraz wyraziste, co zawdzięczały grubemu konturowi, zapewne malowanemu pędzlem. Bez względu na sposób rysowania i stylistykę prac, artystka chętnie sięgała po strategie wizualne karykatury, takie jak kontrastowe zestawienia i deformacje – przejawiające się w wyolbrzymieniu lub zaburzeniu proporcji niektórych części ciała – które wzmacniały przekaz jej rysunków i pozwalały odbiorcom łatwo rozpoznać bohaterów poddanych satyrycznej krytyce.
Konwicka na łamach obu pism, podobnie jak wcześniej w „Kocyndrze”, podejmowała różnorodne tematy – od zagadnień czysto humorystycznych, poprzez kwestie społeczno-obyczajowe, aż po sprawy polityczne, głównie międzynarodowe. Wśród tych ostatnich pojawiały się prace krytykujące m.in. amerykański imperializm (rys. z podpisem – Pan sobie życzy, żeby nasze państwa były upieczone, czy ugotowane?) oraz politykę prezydenta Harry’ego Trumana, której głównym elementem było powstrzymanie komunizmu i pomoc w odbudowie państw zachodnich, w tym Niemiec (rys. Z tej mąki chleba nie będzie). Tematy te na łamach chociażby „Szpilek” najbardziej intensywnie eksploatowano pod koniec lat 40. i w pierwszej połowie lat 50.
W kompozycjach o tematyce politycznej Konwicka posługiwała się nie tylko personifikacjami poszczególnych krajów – takimi jak Wujek Sam (Stany Zjednoczone), John Bull (Wielka Brytania), Marianna (Francja) – lecz także silnie uproszczonymi, ale dobrze oddającymi podobieństwo modela karykaturami portretowymi prominentnych polityków tamtych czasów, m.in. Harry’ego Trumana, premiera Włoch Alcide De Gasperiego, kanclerza RFN Konrada Adenauera czy francuskiego premiera i ministra Roberta Schumana.
Choć współpraca Konwickiej z prasą satyryczną była sporadyczna i ostatecznie zakończyła się na początku lat 60., warto pamiętać, że to właśnie dzięki satyrze rysunkowej, tuż po zakończeniu wojny, wiele osób dowiedziało się o istnieniu młodej i uzdolnionej artystki, stawiającej swe pierwsze kroki w twórczości graficznej. Prace Konwickiej – zwłaszcza te komentujące ówczesną politykę – dowodzą, że mimo młodego wieku nie unikała wyzwań i podejmowała, zapewne z inicjatywy redakcji, tematy polityczne, zarezerwowane zwykle dla rysowników-mężczyzn. Tym samym, niezależnie od przyczyn, dla których tworzyła karykatury polityczne, Danuta Konwicka na trwałe zapisała się w historii polskiego rysunku satyrycznego, jako artystka dokumentująca w swoich niewielkich kompozycjach nie tylko absurdy otaczającej ją rzeczywistości, ukazywane w krzywym zwierciadle satyry, lecz także istotne wydarzenia polityczne mające wpływ na życie milionów ludzi.
Zwiń tekst
"Szpilki" 1955, nr 41.
"Szpilki" 1950, nr 43.
"Kocynder" 1946, nr 12.
"Szpilki" 1951, nr 9.
"Szpilki" 1955, nr 21.
"Kocynder" 1945, nr 8.
"Kocynder" 1947, nr 67.
Danuta Konwicka
Danuta Konwicka (z d. Lenica) urodziła się 3 lutego 1930 roku w Poznaniu, jako córka malarza Alfreda Lenicy i Janiny z Kubowiczów. Od strony matki jej dziadkiem był malarz Piotr Kubowicz przedstawiciel tzw. szkoły monachijskiej. Była młodszą siostrą grafika, twórcy plakatów, rysownika, reżysera filmów animowanych, krytyka sztuki Jana Lenicy. W 1936 roku rozpoczęła naukę w szkole podstawowej w Poznaniu. W 1937 roku wstąpiła do konserwatorium muzycznego w Poznaniu, gdzie uczyła się gry na fortepianie. Po wybuchu wojny wraz z rodziną została wysiedlona do Mielca. W 1941 roku Lenicowie przeprowadzili się do Krakowa, gdzie Alfred został zaangażowany jako skrzypek w Filharmonii Krakowskiej. W Krakowie chodziła do szkoły krawieckiej. Wraz z bratem uczęszcza także na prywatne lekcje muzyki na fortepianie. Po zakończeniu wojny z rodziną wróciła do Poznania, gdzie uczęszczała do liceum ogólnokształcącego, do klasy o profilu matematyczno-przyrodniczym. W 1949 roku zdała maturę w Liceum dla Dorosłych Związku Nauczycielstwa Polskiego w Poznaniu. W 1949 roku wyszła za Tadeusza Konwickiego, ówcześnie członka Związku Literatów Polskich i redaktora „Nowej Kultury”. Po ślubie wraz z mężem przeniosła się do Warszawy. W latach 1949-1954 studiowała na Akademii Sztuk Pięknych (od 1950 Plastycznych). Dyplom z wyróżnieniem obroniła w 1955 roku w pracowni prof. Tadeusza Kulisiewicza.
W swej twórczości zajmowała się początkowo rysunkiem prasowym, a następnie ilustracją, głównie do książek i czasopism dla dzieci. Rysunkiem prasowym zaczęła zajmować się w wieku 15 lat. Debiutowała 8 grudnia 1945 w 8 numerze tygodnika „Kocynder”. Swe pierwsze prace publikowała pod pseudonimem Gamma i sygnowała je charakterystyczną literą „O” z zygzakowatym „ogonkiem”. Od numeru 14 jej rysunki były podpisywane przez redakcję D. Lenicówna. Z „Kocyndrem” współpracowała do momentu jego likwidacji w 1947 roku. Jej rysunki ukazywały się także w tygodniku „Mucha”, „Odrodzenie”, „Nowa Kultura”, „Szpilki”. Z ostatnim tytułem współpracowała od 1948 roku do początku lat 60. Po studiach podstawę jej twórczości stanowiła ilustracją książkową dla dzieci, i to w tej dziedzinie odniosła największy sukces. Jej debiut ilustratorski przypadł na 1954 rok, kiedy opracowała ilustracje do książki Nadziei Druckiej Krzywda.
Współpracowała z wydawnictwami m.in.: Nasza Księgarnia, Biuro Wydawnicze Ruch, KAW, Iskry, Czytelnik. W ciągu życia zilustrowała kilkadziesiąt książek dla dzieci, m.in.: C. Janczarskiego, Blisko czy daleko (1955); C. Janczarskiego, Nasz mały teatrzyk (1962); L. Krzemienieckiej, O jednym kruku (1963); H. Bechlerowej, Wierzbowa bajeczka (1964); A. Słuckiego, Czarne i białe kruki (1965); A. Bahdaja, Pilot i ja (1967); L. Marjańskiej, O kowbojach z Kolorado (1967); M. Kownackiej, U Małgorzatki (1969); J. Hartwig, Zguba Michałka (1969); J. Kulmowej, Różne rzeczy Hilarego (1973); R.M. Grońskiego, Dlaczego nagle pada deszcz (1976); J. Kulmowej, Mysz jak nie mysz (1977); M. Stengerta, Zapraszamy do Smoka (1977); P. Abrahama, Kolumb na Haweli (1980); J. Papuzińskiej, Rokiś wraca (1981); J. Borowiczowej, Pamiętnik Pikusia (1989); O. Preusslera, Malutka czarownica (1994). Ilustrowała także książki męża Tadeusza Konwickiego, m.in.: Zwierzoczłekoupiór (1969) oraz Dlaczego kot jest kotem (1976). Ponadto jako ilustratorka współpracowała z czasopismami dla najmłodszych m.in. „Świerszczykiem” i „Misiem”.
Swe prace prezentowała na wystawach indywidualnych w 1969 roku w Galerii ZPAP w Lublinie, a następnie w Klubie MPIK w Warszawie w 1978 roku. W 2002 roku w ramach Festiwalu Leniców, w CK Zamek w Poznaniu, zorganizowana została jej indywidualna wystawa pt. Danuta Konwicka. Ilustracje. W tym samym roku wystawa jej prac odbyła się w Galerii Licorne w Warszawie. Brała udział w wystawach zbiorowych ilustracji, m.in.: III Wystawa Ilustracji dla Dzieci, Warszawa (1962); IV Wystawa Ilustracji dla Dzieci, Warszawa (1963); IV Wystawa Ilustracji dla Dzieci, Warszawa (1966); Międzynarodowa Wystawa Ilustracji dla Dzieci, Bolonia (1967); Ogólnopolska Wystawa Grafiki Książkowej, Warszawa (1967); Polska Ilustracja dla Dzieci, Warszawa (1984), Polska Sztuka dla Dzieci, Hanower (1984); wystawa grafiki, Hamburg (1994). W 2012 roku jej prace prezentowane były na wystawie Mistrzowie Ilustracji w Muzeum Łazienki Królewskie.
Prywatnie była żoną Tadeusza Konwickiego (1926-2015) prozaika, scenarzysty i reżysera, którego poznała podczas pobytu u brata w Warszawie. Poślubili się 25 kwietnia 1949 roku w Poznaniu. Para miała dwie córki Marię (1952), graficzkę i reżyserkę, absolwentkę Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie oraz Annę (1959-2008).
Zmarła 30 sierpnia 1999 roku w Warszawie.
Przypisy do eseju:
[1] D. Konwicka, Jestem po prostu zadowolona z życia, [w:] Danuta Konwicka. Ilustracje, Poznań 2002, s. [n.n.].
[2] "Kocynder" 1945, nr 5.
[3] "Kocynder" 1946, nr 14.
Biogram opracowano na podstawie następujących źródeł:
Artyści plastycy Okręgu Warszawskiego ZPAP 1945-1970. Słownik biograficzny, Warszawa 1972.
Danuta Konwicka. Ilustracje, Poznań 2002.
M. Konwicka, Byli sobie raz, Kraków 2019.
M. Konwicka, Egipska jasność, rozm. przepr. P. Kaniecki, „Litteraria Copernicana” 2010, nr 2.
M. Konwicka, Kronika wypadków rodzinnych, rozm. przepr. E. Chęcińska, „Twój Styl” 1993, nr 7-8.
M. Konwicka, Moja mama w koronie, rozm. przepr. B. Kęczkowska, „Gazeta Wyborcza – Stołeczna” 2009, nr 86.
A. Tuszyńska, Danuta i Tadeusz Kowicccy: Słynny autor „Małej Apokalipsy” po odejściu żony rzucił pisanie, „Uroda Życia” 2015, nr 6.
Teczka studencka w Archiwum Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie
Teczka w zbiorach Działu Dokumentacji Zachęty
Teczka w zbiorach Pracowni Dokumentacji Sztuk Wizualnych XX-XXI wieku, Instytut Sztuki PAN