Przejdź do głównej treści
Artystka

Maja Berezowska, pseud. Ditto
(1982 lub 1983-1978)


Zaczynałam rysować jako mała dziewczynka. Właśnie w szkole Niedzielskiej w Krakowie zdarzył mi się pierwszy nieprzyjemny wypadek wynikający z tych moich zamiłowań. Rysowałam karykatury. Pewnego dnia narysowałam karykaturę koleżanki. Miała niezwykle ciekawą twarz, ale uchodziła za brzydką. Wyrządziłam jej krzywdę. Klasa podzieliła się na dwa walczące ze sobą obozy. Od tego czasu raczej nie zajmuję się karykaturą. Choć jeszcze raz miałam za nią odcierpieć.
Fot. Wojciech Kuhn,
fot. ze zbiorów Muzeum Karykatury

Esej

Maja Berezowska, pseud. Ditto

„Zaczynałam rysować jako mała dziewczynka. Właśnie w szkole Niedzielskiej w Krakowie zdarzył mi się pierwszy nieprzyjemny wypadek wynikający z tych moich zamiłowań. Rysowałam karykatury. Pewnego dnia narysowałam karykaturę koleżanki. Miała niezwykle ciekawą twarz, ale uchodziła za brzydką. Wyrządziłam jej krzywdę. Klasa podzieliła się na dwa walczące ze sobą obozy. Od tego czasu raczej nie zajmuję się karykaturą. Choć jeszcze raz miałam za nią odcierpieć” [1]​.

Trudne związki Mai Berezowskiej z karykaturą, o których wspominała w jednym z wywiadów, pozwalają na nieco bardziej precyzyjne osadzenie jej działalności w polu sztuki. Określenie Berezowskiej mianem karykaturzystki, jak się okazuje, nie do końca będzie odpowiednie, gdyż jak sama twierdziła karykatura – wąsko pojmowana jako karykatura portretowa – stanowiła raczej w jej twórczości epizod, w dodatku dość kłopotliwy. Może zatem lepiej skrojone na jej miarę będzie określenie rysowniczka satyryczna? W końcu artystka z maestrią i zamiłowaniem czerpała ze strategii wizualnych karykatury w większości swych kompozycji. Jednak i tym razem pojawiają się wątpliwości wynikające z definicji i cech satyry, którym to sztuka Berezowskiej się wymyka. Co więcej, poza rysunkowymi satyrami, Maja tworzyła kompozycje humorystyczne i co najważniejsze, rysunki o charakterze erotycznym. Proponuję zatem pozostawić na boku określenia mające na celu doprecyzowanie jej twórczość w zakresie rysunku. Berezowską po prostu należy uznać za rysowniczkę par excellence, bez względu na typ, charakter, funkcję, styl i tematykę jej kompozycji.

O Berezowskiej napisano do tej pory wiele. Teksty o jej życiu i twórczości pojawiały się zarówno za życia artystki, jak również po jej śmierci. O tym, że jej sztuka budziła nieustanne zainteresowanie, świadczą najlepiej znajdujące się w zbiorach różnych instytucji teczki dokumentujące twórczość artystki, które nieraz dosłownie pękają w szwach. Mnogość wycinków prasowych z rozmaitymi artykułami, raz ograniczającymi się do krótkich wzmianek, innym razem stanowiącymi rozbudowane teksty na temat działalności artystki, liczne wywiady z nią, mieszają się z folderami wystaw, zaproszeniami na wernisaże, notatkami bibliograficznymi, informacjami o konkursach i wystawach, w których Berezowska brała udział, a nieraz także z fotografiami jej i jej dzieł. Z jednej strony ta tak zwana „klęska urodzaju” jest zjawiskiem niezwykle pozytywnym, gdyż wskazuje, że rysowniczka cieszyła się ogromną popularnością, z drugiej jednak strony nadmiar opinii, spostrzeżeń, tekstów krytycznych i recenzji znacząco utrudnia syntetyczne omówienie jej twórczości.

Maja swe zainteresowanie rysunkiem przejawiała już od najmłodszych lat. W jednym z wywiadów wspominała swe dzieciństwo w następujących słowach: „Nie pamiętam siebie bez rysowania. Byłam maleńka, na Syberii najlepszą dla mnie zabawą było rysowanie. Złościłam się bardzo, gdy mi przeszkadzano, odwołując mnie na przykład do jedzenia. To mi pozostało na całe życie, do dziś. Największa to dla mnie radość, że mogę rysować [2]”. Na poważnie związała się z rysunkiem od 1918 roku, kiedy to debiutowała jako rysowniczka prasowa w lwowskim tygodniku satyrycznym „Szczutek”. Nie wykluczone, że w przypadku Berezowskiej jej osobista relacja z Kazimierzem Grusem, rysownikiem i karykaturzystą, w tym początkowym okresie jej działalności, silnie wpłynęła na jej artystyczne wybory i zainteresowanie tą dość specyficzną formą twórczości, za jaką należy uznać satyrę rysunkową. Maja po latach przyznała zresztą, że to Grus nauczył ją rysować do prasy, o czym świadczą jej słowa: Mam wielki dług wdzięczności u Kazia Grusa, nauczył mnie bowiem rysować do pism i książek. Zaprowadził mnie wówczas [w 1918 roku, czyli w momencie debiutu Berezowskiej w »Szczutku«, P.K.] do wydawców: Lunia Fiszera, Altenberga, Nalepy. Do dziś dnia korzystam z jego nauki [3]”. Choć w debiucie prasowym pomógł jej niewątpliwie Grus, dalszy rozwój kariery zawdzięczała już tylko sobie, własnemu talentowi oraz ciężkiej pracy. Po zamknięciu „Szczutka” związała się z poczytnym i stojącym na wysokim poziomie artystycznym tygodnikiem „Cyrulik Warszawski”, w którym od lat 30. na tylnej okładce, regularnie pojawiały się jej całostronicowe kompozycje. Ich wyjątkowa, jak na pismo satyryczne tematyka, koncentrowała się często na tematach związanych z życiem intymnym oraz erotyczną stroną relacji międzyludzkich. Wprowadzenie na łamy prasy tamtych czasów tego typu zagadnień, można uznać za dowód odwagi zarówno wydawców pisma, jak również samej autorki, która nie bała się przekraczać narzuconych granic. Potwierdzenie tej tezy mogą stanowić wypowiedziane przez nią po latach słowa: „Miałam odwagę przekroczyć bariery przyzwoitości. Fakt. Od dziecka zachwycałam się miłością, ludźmi, których można kochać. Kiedy się kocha, wolno robić wszystko. I nigdy nie będzie w tym świństwa, nieprzyzwoitości” [4]. Poza współpracą z „Cyrulikiem”, w latach 30., rysowała także do „Wróbli na Dachu” i „Szpilek”, a także wielu innych tytułów prasowych, niekoniecznie o charakterze satyrycznym. Doceniana przez krytykę artystka, prezentowała w tym czasie swe prace, zarówno rysunkowe jak i malarskie na kilku indywidualnych wystawach.

Największy sukces, otwierający artystce drzwi na zachód Europy, przyniosły jej wykonane w 1930 roku ilustracje do Dekameronu. To w dużej mierze dzięki nim, ale także dzięki znajomościom Jana Lechonia z Lucienem Vogelem, wydawcą kilku francuskich pism satyrycznych, udało jej się podczas pobytu w Paryżu rozpocząć współpracę z kilkoma tamtejszymi pismami satyrycznymi. Oczywiście o zaangażowaniu Berezowskiej do tygodników francuskich nie przesądziła tylko znajomość Vogela z Lechoniem, lecz głównie jej ilustracje do utworu Boccaccia, które zachwyciły francuskiego wydawcę [4]. Pobyt w Paryżu i współpraca z tamtejszą prasą poza wieloma sukcesami, przyniósł także – choć artystka przekonała się o tym dopiero osobiście po kilku latach – jedną wyjątkową awanturę. Maja epizod ten wspominała po latach: „Przed wojną, siedząc parę lat w Paryżu, narysowałam karykaturę Hitlera. Zamieściło ją «Ici Paris» i okropna powstała awantura! Ambasada niemiecka wystąpiła, że to obraza głowy państwa, odbył się proces, na którym bronił mnie słynny wówczas prawnik i polityk Albert Sarrault, skazano mnie na 500 franków grzywny. W apelacji Sarrault wołał: «To wstyd dla Ville Lumière! W mieście artystów skazywać artystkę za jej dzieło». Grzywnę zmniejszono do symbolicznej, ale gdy hitlerowcy przyszli do Polski, przypomnieli sobie o mnie niestety” [5]. Pomimo, że pobyt w obozie koncentracyjnym w Ravensbrück był dla niej czasem ekstraordynaryjnym i tragicznym, nie zrezygnowała z twórczości. Z tego okresu zachowały się jej rysunki przedstawiające współwięźniarki oraz ukazujące trudy życia w warunkach obozowych. 

Po powrocie do Polski w 1947 roku Berezowska wróciła do aktywnego życia zawodowego i na nowo podjęła współpracę z prasą oraz rozmaitymi wydawnictwami, dla których projektowała ilustracje. Jej twórczość budziła zainteresowanie i tym samym prowokowała krytyków do pisania o jej sztuce. W 1949 roku Jan Lenica, późniejszy mistrz polskiego plakatu, a w drugiej połowie lat 40. i w latach 50. artysta zajmujący się intensywnie także krytyką artystyczną, w folderze towarzyszącym jej wystawie w Salonie „Nike”, w sposób niezwykle trafny i syntetyczny scharakteryzował jej twórczość. Zrobił to nie tylko pod względem poruszanych przez nią tematów, lecz również opisał stronę formalną jej dzieł:

„Talent Mai Berezowskiej jest dziś zjawiskiem wyjątkowym, niewielu chyba mamy artystów, którzy do takiej maestrii doprowadzili umiejętność rysunku, a przed wszystkim rysunku postaci ludzkiej. Znaliśmy przed wojną Berezowską jako współpracowniczkę «Cyrulika Warszawskiego», «Szpilek», jako niezrównaną ilustratorkę obyczajowych fraszek staropolskich, czy dzieł takich jak Dekameron. W ciągu lat nieustannej pracy rysunek jej nabierał coraz wiece poetyckiej lekkości, coraz bardziej uwidaczniała się dążność artystki do monumentalizacji proporcji postaci ludzkiej upodabniającej się do idealistycznej rzeźby greckiej. Lata wojny […] są dla niej okresem wytężonej pracy nad sobą. W swych portretach więźniarek […] zrywa Berezowska ze stylizacją i idealizowaniem, są one delikatnymi w rysunku lecz mocnymi, realistycznymi w wyrazie dokumentami życia obozowego. Autorka w paru zaledwie liniach potrafi stworzyć surowy psychologiczny portret człowieka tak bardzo odbiegający od beztroskich ilustracji do swawolnych fraszek […]. Dzięki wytężonej pracy doprowadziła Maja Berezowska piękną sztukę rysunku do mistrzostwa, operuje ona piórkiem z niebywałą wprost wirtuozją, jej kapryśna i równocześnie klasycznie szlachetna kreska z nieomylną pewnością tworzy kontury dłoni czy profil greckiego efeba. Kolor występuje najczęściej jako dyskretny akompaniament, nie przygniatający swym walorem dekoracyjnej płaszczyzny pokrytej siatką wibrujących linii i kresek. Berezowska jest doskonałą kontynuatorką najlepszych tradycji wielkich szkół rysunku, tak bardzo zaniedbanej dzisiaj umiejętności, obcowanie z indywidualnym światem jej szlachetnej sztuki zmusza do podziwu […]” [6]. 

Twórczość Mai Berezowskiej jawi się więc jako zjawisko wyjątkowe nie tylko na tle polskiej sztuki XX wieku, lecz także w szerszym, europejskim kontekście. Jej konsekwentna wierność rysunkowi, traktowanemu jako najczystsza i najbardziej bezpośrednia forma artystycznej wypowiedzi, sprawiła, że artystka stworzyła oeuvre niezwykle spójne, a zarazem różnorodne tematycznie. Od lekkiej, pełnej ironii satyry obyczajowej i nieco przyciężkiej, topornej satyry politycznej (choć tej było niewiele), poprzez zmysłowe ilustracje literackie i rysunki prasowe, aż po dramatyczne, realistyczne rysunki obozowe. Wszystkie wspomniane realizacje łączyło głębokie zainteresowanie człowiekiem i jego życiem. Być może to właśnie w tematyce i sposobie tworzenia jej prac należałoby poszukiwać źródła popularności jej sztuki, która poza tym, że jest także dzisiaj świadectwem najwyższego mistrzostwa rysunkowego, stanowi także istotny dokument epoki, w której przyszło jej żyć i tworzyć. 


U Fukiera, 1962, wł. Muzeum Karykatury
W karczmie, 1938, wł. Muzeum Karykatury
Biogram

Maja Berezowska, pseud. Ditto

Maja Berezowska urodziła się 13 kwietnia, w zależności od źródeł w roku 1892, 1893, 1897, 1898, w Baranowiczach (ob. Białoruś), jako córka Janiny z Przecławskich i Edmunda Berezowskiego. Dzieciństwo spędziła w Rosji, wiele podróżując po kraju z rodziną, co było związane z pracą jej ojca, który był inżynierem i budowniczym kolei transsyberyjskiej. Około 1910 roku kształciła się na pensji u sióstr nazaretanek w Jazłowcu i w prywatnym gimnazjum Marii Stajuninej w Petersburgu. Następnie w tym samym mieście podjęła naukę rysunku w prywatnej szkole Mikołaja A. Roericha. Kształciła się także w prowadzonej przez Marię Niedzielską Szkole Sztuk Pięknych dla Kobiet w Krakowie, gdzie nauczali m.in.: Józef Pankiewicz i Leon Wyczółkowski. Około 1916 roku wyjechała na studia do Monachium, gdzie kształciła się pod kierunkiem Heinricha Knirra. Prawdopodobnie powróciła do Polski w 1918 roku i zamieszkała w Warszawie. W 1924 roku została członkinią Stowarzyszenia Polskich Artystów „Rytm”. W latach 1932-1936/1937 przebywała w Paryżu, gdzie podjęła współpracę z miejscową prasą satyryczną. Wybuch II wojny światowej zastał ją w Warszawie. W 1942 roku została aresztowana przez gestapo i osadzona na Pawiaku. Następnie przewieziono ją do obozu koncentracyjnego dla kobiet w Ravensbrück, gdzie przebywała do końca wojny. W 1945 roku razem z innymi więźniarkami obozu została przewieziona do Sztokholmu, gdzie przebywała przez dwa lata. W 1947 roku wróciła do Polski i zamieszkała w Warszawie.

Jako rysowniczka debiutowała na łamach lwowskiego „Szczutka” w 1918 roku. W latach 1920-1922, wraz z mężem Kazimierzem Grusem, także rysownikiem i karykaturzystą, uczestniczyła w akcji plebiscytowej na Śląsku, rysując do pisma „Kocynder”. W latach 20. i 30. współpracowała z kilkoma polskimi pismami satyrycznymi, m.in.: „Szopka”, „Cyrulik Warszawski”, „Wróble na Dachu”, „Szpilki”. Rysowała także do ekskluzywnego magazynu „Pani”. Ponadto w latach 30. współpracowała z prasą francuską, m.in.: „Le Figaro”, „Le Canarde Enchaîné”, „La Vie Parisienne”, „Le Rire” oraz „Ici Paris”, w którym ukazał się cykl jej rysunków zatytułowany Miłosne przygody słodkiego Adolfa. Po wojnie powróciła do współpracy z prasą. Jej rysunki publikowały, m.in.: „Szpilki”, „Stolica”, „Nowa Kultura”, „Teatr”, „Przekrój”, „Ty i Ja”.

Poza współpracą z prasą zajmowała się ilustracją książkową. Była autorką m.in. ilustracji do Dekameronu (1930) oraz do literatury staropolskiej, w tym Fraszek Jana Kochanowskiego, Dzieł Wszystkich Mikołaja Reja, Myszeidosu Ignacego Krasickiego, Fraszek Wacława Potockiego. Po wojnie ilustrowała dla wydawnictw, m.in.: Czytelnik, Iskry, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Nasza Księgarnia, Państwowe Zakłady Wydawnictw Szkolnych, PIW, WAG, Wiedza Powszechna, Wydawnictwo MON, Wydawnictwo Literackie, Wydawnictwo Łódzkie, Wydawnictwo „Polonia”, Wydawnictwo Poznańskie, Wydawnictwo „Sport i Turystyka”, Wydawnictwo „Śląsk”.

Zajmowała się także projektowaniem kostiumów i scenografii teatralnych, m.in. dla: Teatru 13 Rzędów, Opery Łódzkiej, warszawskich teatrów: Kameralnego i Komedia, Teatru Polskiego w Poznaniu, Teatru Ziemi Łódzkiej w Łodzi, Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego, Zjednoczonych Przedsiębiorstw Artystycznych „Estrada”.

Brała udział w wielu wystawach rysunku satyrycznego i karykatury w Polsce i za granicą, m.in.: I Wystawie Karykatury Polskiej, Warszawa (1950); Wystawa Karykatury Polskiej, Wiedeń (1955); Wystawa „Szpilek” na Międzynarodowym Festiwalu Humoru, Bordighera (1957); Wystawa Satyry. Dzieło Plastyczne w XV-lecie PRL, Warszawa (1961); Światowa Wystawa Karykatury, Tolentino (1965). Jej prace prezentowane były także na kilkudziesięciu pokazach indywidualnych, m.in. w: Salonie Garlińskiego w Warszawie (1931, 1937); Galerii Zak w Paryżu (1937, 1973); Galerii PTTK w Warszawie (1959); Grabowsky Gallery w Londynie (1960); Galerii BWA w Krakowie (1974); Muzeum Historycznym m.st. Warszawy (1976).

Za swą działalność artystyczną otrzymała nagrody, m.in.: I nagrodę na Światowej Wystawie Karykatury w Tolentino (1965) oraz Złotą Szpilkę z Wawrzynem za całokształt twórczości (1967).

Od około 1920 roku była żoną Kazimierza Grusa (1886-1955), rysownika i karykaturzysty, z którym rozwiodła się w 1926 roku.

Zmarła 31 maja 1978 roku w Warszawie.


Przypisy do eseju:

[1] JB, Proszę się przedstawić. Maja Berezowska artystka-malarka, „Zdarzenia” 1958, nr 28.

[2] Ruszczyc F.B., Twórczość Mai Berezowskiej, [w:] Maja Berezowska. Antologia twórczości, Warszawa 1994, s. 7.

[3] Czyńska M., Berezowska. Nagość dla wszystkich, Wołowiec 2018, s. 36.

[4] Taedling R., Maja, „Dziennik Polski” 1968, nr 48. 

[5] Czyńska M., Berezowska. Nagość dla wszystkich, Wołowiec 2018, s. 71-72.

[6] Ruszczyc F.B., Twórczość Mai Berezowskiej, [w:] Maja Berezowska. Antologia twórczości, Warszawa 1994, s. 7.

[7] Lenica J., Przedmowa, [w:] Wystawa prac malarskich Mai Berezowskiej, Warszawa 1949, s. [n.n.].

Biogram opracowano na podstawie nstępujących źródeł:

Czyńska M., Berezowska. Nagość dla wszystkich, Wołowiec 2018. 

Górska H., Lipiński E., Z dziejów karykatury polskiej, Warszawa 1977. 

JB, Proszę się przedstawić. Maja Berezowska artystka-malarka, „Zdarzenia” 1958, nr 28.

Maja Berezowska. Rysunki satyryczne i ilustracje, Warszawa 1993.

Maja i inne karykaturzystki polskie, Warszawa 1993.

Rudzińska A., Maja (Maria) Berezowska, [w:] Artystki polskie. Katalog wystawy, red. A. Morawińska, Warszawa 1991.

Ruszczyc F.B., Śmieszne Panie, „Twój styl” 1994, nr 1.

Ruszczyc F.B., Urbański J., Maja Berezowska. Antologia twórczości, Warszawa 1994.

Teczka artystki w zbiorach Działu Zbiorów i Dokumentacji Muzeum Karykatury.

Teczka artystki w Dziale Dokumentacji Zachęty

Teczka artystki w zbiorach Pracowni Dokumentacji Sztuk Wizualnych XX-XXI wieku, Instytut Sztuki PAN